Twórcy bloga „Był sobie Mikrus” odnaleźli drugi z trzech wykonanych prototypów samochodu Meduza. Został on zaprojektowany w WSK Mielec równolegle z Mikrusem. Zdaniem niektórych autem tym inspirował się Ferdinand Porsche projektując legendarny model 911.

Rafał Skórski

Meduza powstała w WSK Mielec jako alternatywa dla Mikrusa MR-300. Wykonano najprawdopodobniej tylko trzy sztuki tego samochodu. Jedna z nich – ta powszechnie znana, znajduje się w zbiorach Narodowego Muzeum Techniki w Warszawie, druga to egzemplarz odnaleziony przez twórców bloga „Był sobie Mikrus”, o trzeciej nadal nic nie wiadomo.

Jak pisze w książce „Auto-moto PRL” Adam Zakrzewski linia Mikrusa nawiązywała w wyraźny sposób do niemieckiego Goggomobila, a Meduza wyróżniała się zupełnie inną bryłą nadwozia. „Charakterystyczne było umieszczenie linii przednich reflektorów o wiele niżej niż w Mikrusie. Ponadto konstruktorzy przewidzieli dostęp do bagażnika poprzez otwierany z przodu „luk” w kształcie atrapy chłodnicy. W Mikrusie bagażnik dostępny był jedynie od wnętrza samochodu. Nie było to najwygodniejsze rozwiązanie, dlatego późniejsi użytkownicy Mikrusów sięgali do pomysłu konstruktorów Meduzy i na własną rękę wycinali w przedniej części nadwozia pokrywę bagażnika”, czytamy w rozdziale poświęconym Meduzie. Kres projektu Meduzy nastąpił 22 lipca 1957 r. kiedy to oba pojazdy zaprezentowano w Ministerstwie Przemysłu Ciężkiego. Były one niemal identyczne z eksploatacyjnego punktu widzenia, ale lepsze wrażenie zrobiła bryła Mikrusa, co zadecydowało o zaprzestaniu dalszych prac nad Meduzą.

Meduza do dzisiaj ma jednak licznych wielbicieli. Niektórzy z nich twierdzą nawet, że polskim pojazdem inspirował się Ferdinand Porsche projektując kilka lat później legendarny model 911. Jako dowody podają, że oba pojazdy mają silnik z tyłu i napęd na tylne koła. Oba silniki chłodzi powietrze i oba nadwozia są dwudrzwiowe, a na tylnej kanapie jest niewiele miejsca. Najbardziej radykalni namawiają nawet do wytoczenia niemieckiej firmie procesu o plagiat. Eksperci Narodowego Muzeum Techniki w Warszawie w którego zbiorach znajduje się egzemplarz prototypu Meduzy nie do końca zgadzają się jednak tymi informacjami.

Zdjęcie odnalezionego drugiego egzemplarza Meduzy pochodzi z bloga Był sobie mikrus