W podkarpackiej wsi Bzianka Arkadiusz Andrejkow na starej, drewnianej stodole namalował lokalnego pasjonata motocykli Jana Przybyła. Ten tzw. deskal jest częścią streetartowego projektu artysty o nazwie „Cichy memoriał”.  

Fot. Arkadiusz Andrejkow

Rodzina Przybyłów mieszka w Bziance od pokoleń. Siedmiohektarowe gospodarstwo uprawiał tu już ojciec uwiecznionego na stodole Jana. Deskal z motocyklem powstał na podstawie zdjęcia z 1958 r. na którym Jan Przybył został uchwycony w momencie gdy wjechał Junakiem na swoje podwórko. Jak przyznał jego wnuk jednoślady w ich rodzinie zawsze były obecne. Oprócz wspomnianego Junaka były to kolejno: Jawa 250, MZ ETZ 250, Yamaha Dragstar 650, a obecnie Honda Transalp 700. 

Street art „Cichy memoriał”  to projekt z 2017 r., który narodził się podczas wielu podróży Arkadiusza Andrejkowa pomiędzy podkarpackimi miejscowościami. – Obserwując kolejne wioski dostrzegłem spory malarski potencjał w starych stodołach i szopach. Pomyślałem, że mogły by one stanowić taką nietypową plenerową i wiejską galerię sztuki ulicznej. Ściany drewnianych stodół były dla mnie idealnie przygotowanymi podłożami malarskimi. Poprzez swoją surowość i brak podkładu były praktycznie gotowe aby przystąpić do pracy – mówi Arkadiusz Andrejkow. Pierwotnie myśląc o tematach murali wyobrażał sobie na nich wielkoformatowe, przeskalowane portrety starych ludzi, skupiające się na samych twarzach, ale takie ujęcie portretowe było dla niego czymś bardzo typowym, a chciał podjąć się czegoś nowego.

Podczas realizacji wykorzystał stare fotografie rodzinne pochodzące z miejscowości, w których powstawał dany mural. Najczęściej były to zdjęcia z prywatnych zbiorów właścicieli danej stodoły, którym bardzo zależało aby uwiecznić kogoś z ich rodziny. Obserwatorzy projektu murale na stodołach nazwali deskalami. Każda z poszczególnych prac powstawała w jeden dzień. – Malowałem je szkicowo, transparentnie, aby zostawić jak najwięcej surowości ściany, by postacie wychodziły z niej, były integralną częścią danego obiektu, jakby tu były od zawsze – dodaje Andrejkow. Wszystkie prace artysty można zobaczyć na jego profilu na Facebooku. Wybrane spośród nich znalazły się także w okolicznościowym kalendarzu na 2020 rok.

https://www.facebook.com/andrejkowarkadiusz/