Na początku lipca premierę będzie miała książka Bartosza Winiarskiego i Mieczysława Płocicy pt. „Podróżując Mikrusem”. Mimo tytułu sugerującego iż bohaterem jest tenże samochód, pierwszoplanową rolę odgrywają w niej ludzie.

Najpierw ludzie, a dopiero potem samochód. I nie zawsze jest to Mikrus, bo indywidualna motoryzacja to najczęściej wpierw dwa, a dopiero później cztery kółka. Tak można w skrócie streścić nową książkę Bartosza Winiarskiego i Mieczysława Płocicy pt. „Podróżując Mikrusem”. Mikrus oczywiście jest obecny, ale jako bohater drugoplanowy, i wiezie nas przez PRL z jego zmieniającymi się warunkami życia, stylem i możliwościami podróżowania, wreszcie sposobem spędzania wolnego czasu i postrzegania świata, coraz szerzej dostępnego w kolejnych dekadach ustroju.

Mikrusem docierano na Bałkany  m.in. przez ZSRR, używano do przeprowadzek, brano udział w rajdach, a nawet penetrowano poniemieckie podziemia Pętli Boryszyńskiej, zanim stały się one celem wycieczek licznych rzesz eksploratorów. Wszystkie opisane w książce historie zdarzyły się naprawdę i są udokumentowane archiwalnymi zdjęciami. Z posiadanego materiału autorzy wybrali opowieści najciekawsze i bardzo różnorodne. – Ostatnie poprawki w treści książki przed jej zatwierdzeniem do druku robiliśmy z przekonaniem, że każdy kto po nią sięgnie, pozwoli się wciągnąć w podróż Mikrusem, pełniącym rolę wehikułu czasu – w miejsca być może nawet sobie znane, ale jakże inaczej wyglądające dziś, po upływie kilkudziesięciu lat – mówią Bartosz Winiarski i Mieczysław Płocica. AutoPRL.pl serdecznie zaprasza do lektury książki „Podróżując Mikrusem”.