Na konkurs ogłoszony w 1977 r. przez Polską Agencję Interpress oraz Fabrykę Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej mający na celu wydanie zbioru żartów o fiacie 126p wpłynęło łącznie 3947 listów, zawierających od 1 do 126 propozycji każdy. Poniżej prezentujemy wybrane dowcipy z tegoż tomiku.

Z protokołu jury: „Jury konkursu w składzie: Zbigniew Lengren – artysta plastyk, satyryk. Ryszard Dziopak – naczelny dyrektor FSM, Mirosław Wojciechowski – naczelny redaktor PA Interpress oraz Edmund Czerbak (FSM) i Krzysztof Strzelecki (PAI), po kolejnych eliminacjach postanowiło w trybie losowania przydzielić siedem głównych nagród następującym uczestnikom konkursu „126x126p”, których propozycje w ilości większej niż 10 znalazły się na liście żartów zakwalifikowanych do druku:

I nagrodę w postaci przydziału na samochód 126p otrzymał Kazimierz Stępień z Ursusa.

II nagrodę – komplet części zamiennych do fiata 126p otrzymał Witold Cieplak z Kędzierzyna -Koźle.

III i IV nagrodę w postaci kompletów opon do fiata 126p otrzymali Andrzej Smółka ze Szczecina oraz Andrzej Niezabitowski z Krakowa.

V, VI i VII nagrody – różne części zamienne do fiata 126p – otrzymali: Eleonora Tomaszewska z Gdyni, Jan Lech Fliś z Dzboni, woj. ciechanowskie, oraz Władysław Korsa z Warszawy.

Jury powzięło dodatkowo decyzję o rozlosowaniu wśród wszystkich uczestników konkursu 126 egzemplarzy książki „126x126p” natychmiast po jej wydaniu…”

***

– Coś mi się wydaje, że zdecydowałeś się na kupno „malucha”?

– Rzeczywiście, ale jak na to wpadłeś?

– Zwyczajnie – od miesiąca nie słyszałem od ciebie żadnego głupawego żartu o fiacie 126p…

***

Znakomitego polskiego aktora wyróżniającego się dość obfitą tuszą zapytano, dlaczego upodobał sobie właśnie fiata 126p. Mistrz odparł:

– Lubię chodzić w rzeczach dobrze dopasowanych…

***

Milicjant zatrzymuje fiata 126p wykonującego na jezdni podejrzane podskoki i zakosy.

– Coś się wypiło, panie kierowco?

– Ależ skąd. Wiozę w bagażniku żywego karpia, a trafiła mi się jakaś wybitnie silna sztuka…

***

– Jak myjesz swego „malucha” – pytają Zielińskiego, który zamieszkał niedawno w nowym, kilkunastopiętrowym bloku.

– Zaczynam od tabliczki rejestracyjnej…

– Dlaczego?

– Żeby przez przypadek nie umyć jednego ze 126 wozów moich nowych sąsiadów…

***

„Maluch” prowadzony przez panią Kowalską gaśnie nagle na nie strzeżonym przejeździe kolejowym.

– Co robić?! – krzyczy do małżonka pani Kowalska.

– Ilekroć j a siedziałem za kierownicą – odpowiada ze spokojem pan Kowalski – to zawsze t y wiedziałaś lepiej, co robić…

***

Z ogłoszeń: Brunetka, lat 30, wykształcenie wyższe humanistyczne, fiat 126p, poszukuje blondyna do lat 40 z wykształceniem technicznym i garażem. Anonsy pod: HARMONIA…

Na podstawie książki „126x126p”, Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1978